O zdrowie możemy zadbać na dwa sposoby.
Pierwszy polega na leczeniu chorób. Na dłuższą metę, w większości przypadków, jest nieskuteczny, ponieważ celem staje się walka ze skutkami, a nie docieranie do przyczyny schorzenia. Ma ponadto wiele skutków ubocznych, dalekosiężnych skutków, które w dużej części przypadków są bardziej niebezpieczne niż choroba która była powodem rozpoczęcia leczenia. Takim przykładem jest nagminne stosowanie antybiotyków, nawet w przypadku błahych przeziębień.
Drugi, to profilaktyka, czyli działania mające na celu wzmocnienie sił odpornościowych organizmu, ponieważ silny organizm zwalcza potencjalne zagrożenia zanim objawią się one w postaci choroby. Ten sposób jest tysiące razy tańszy niż ten pierwszy i nie ma negatywnych skutków ubocznych.
Zdrowy styl życia, który promuję w tej rubryce jest zestawem różnych działań służących utrzymaniu zdrowia, poprzez kształtowanie naturalnej siły układu immunologicznego, jest najlepszym, najpełniejszym przykładem profilaktyki zdrowia.
Jednym z pierwszorzędnych narzędzi służących profilaktyce, wzmacniających odporność, dodających sił witalnych, energii, jest ruch. O ruchu i pozostałych działaniach służących zdrowiu pisałem wielokrotnie, dzisiaj ponownie o ruchu.
Upraszczając można powiedzieć, że człowiek składa się z ciała i umysłu. Ćwicząc umysł nabywa on sprawności, jeśli nie poddamy go żadnym wysiłkom nie rozwijamy się a wręcz cofamy w rozwoju. Tak samo jest z ciałem.
Jeśli obie te części trwają w lenistwie cierpi umysł i ciało. Jednak tak samo będzie, gdy zaniedbana zostanie tylko jedna z tych części.
Zalety aktywności dostrzegano w starożytności. Później był taki okres, gdy wręcz uważano, że ćwiczenia fizyczne są niepotrzebne, a nawet szkodliwe. Wielu ludzi wstydziło się być aktywnymi, bo upowszechniano pogląd, że ćwiczenia ciała świadczą o narcyzmie, o przewadze mięśni nad intelektem.
Dzisiaj coraz więcej osób wzmaga swą aktywność, bo zauważają tego pozytywne efekty dla samopoczucia i zdrowia.
Nadal jednak większość ludzi nie garnie się do ćwiczeń. Po części, winą za to można obarczyć lekarzy. Dlaczego? Ponieważ nie wypisują recept na ruch. Nie dają kategorycznych wskazań, rozpisanych dni, dawek ćwiczeń. Dlaczego? Ponieważ sami nie wierzą w skuteczność terapeutyczną i profilaktyczną aktywności ruchowej, albo nie mogą tego czynić („jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o …”).
„Złotym środkiem” pozostaje nadal lek z apteki, coś co zawsze znajduje się na recepcie, bez względu na rodzaj schorzenia, dolegliwości.
Tymczasem już w starożytności, nie tylko filozofowie, ale również lekarze zalecali aktywność.
To właśnie od starożytnych i średniowiecznych lekarzy, w tym również polskich usłyszeliśmy wiele podobnych temu twierdzeń:
„Ruch może zastąpić lek, natomiast wszystkie leki nie zastąpią ruchu”.
Dlaczego, w takim razie, umiarkowana aktywność fizyczna nie jest powszechnie stosowana dla profilaktyki zdrowia? Jeden powód już znamy, drugi jest następujący: czas.
To właśnie z powodu „czasu” wielu ludzi nie stosuje ruchu, wielu lekarzy nie przepisuje go jako leku. I wbrew pozorom nie chodzi o powszechnie stosowaną wymówkę, czyli brak czasu. Chodzi o to, co obserwujemy po zastosowaniu różnych środków profilaktyki zdrowia, o ilość czasu potrzebną, by zauważyć pozytywne efekty – od początku stosowania do pojawienia się się pierwszych oznak poprawy. Objawy rewitalizacji po zastosowaniu leku są szybkie, a po zastosowaniu ruchu bardzo wolne. Jednak rewitalizacja wymuszona działaniem leków jest często chwilowa, bo nie usuwa przyczyny problemu, no i zawsze ma jakieś skutki uboczne. O pozytywach aktywności można się przekonać dopiero po tygodniach, miesiącach, latach.
Z drugiej strony negatywy stosowania leków objawiają się bardzo wolno: po tygodniach miesiącach, latach. Negatywy stosowania ruchu występują również, ale dotyczą one sportowców wyczynowych i naśladujących ich amatorów. Przy odpowiedniej formie i dawce aktywności skutków ubocznych już nie ma.
Jakie są więc te odpowiednie formy ruchowe? Jak często należy ćwiczyć, z jaką intensywnością, by ruch stał się lekiem i nieodzownym środkiem profilaktyki zdrowia?
Pisałem już na ten temat, ale powtórzę jeszcze raz.
Polecam marsze, marsze z kijkami, marszobieg, trucht, długą jazdę rowerem.
Zasada: stosuj długie wysiłki tlenowe (wymieniłem powyżej), ale mało intensywne.
Intensywność mierzymy najlepiej w ten sposób: jeśli możesz podczas ćwiczeń swobodnie rozmawiać, to intensywność jest odpowiednia. Jeszcze lepiej określimy tę intensywność poprzez pomiar tętna – powinno być około 130 na minutę.
Dla przyspieszenia efektów, wyeliminowania wielu bólów, dla odmłodzenia, i wielu innych pozytywnych efektów polecam też umiarkowanie intensywne ćwiczenia siłowe. Mogą to być domowe ćwiczenia siłowe, takie jak pompki, przysiady, chodzenie po schodach, podnoszenie różnych przedmiotów. By wybrać sobie odpowiednie ćwiczenia i dowiedzieć się więcej polecam wcześniejsze felietony i filmy o aktywności.
Pamiętaj!
„Ruch może zastąpić lek, natomiast wszystkie leki nie zastąpią ruchu”.
Piotr Kiewra
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Twoje komentarze są moderowane.