- Czy istnieje lek, który może uleczyć wszystkie choroby?
- Czy taki lek zostanie kiedykolwiek wynaleziony przez człowieka?
Otóż nie istnieje i podejrzewam, że jeszcze sporo czasu upłynie, gdy człowiek będzie w stanie taki lek stworzyć. Zakładam przy tym optymistycznie, że będzie taka wola, bowiem obserwując praktyki koncernów odpowiedzialnych za walkę z chorobami można w to zwątpić.
Mam na myśli lek, który jest podawany od zewnątrz pod postacią jakiejś mikstury, najczęściej chemicznej kompozycji stworzonej w laboratoriach.
Czyli nie ma nadziei?
Otóż nie, jest nadzieja. Z tym, że nie można jej żywić odnośnie leków rozumianych w ten sposób jak to opisałem powyżej.
O czym mówię?
Jest sposób na wszystkie lub prawie wszystkie choroby. Dla odróżnienia nazwę go również lekiem ale ujętym w cudzysłów. Otóż taki „lek” istnieje, istnieje kilka takich „leków”. Dzisiaj opowiem o dwóch.
Pierwszy „lek”
Jest w tobie. W każdej twojej komórce. Jest również obecny u zwierząt, jest u roślin. Jest w stanie uleczyć lub przynajmniej zapobiec wielu chorobom, właściwie wszystkim chorobom. Otrzymujesz ten „lek” zanim się narodzisz, otrzymujesz go już w życiu płodowym i o jego stan dbała wtedy twoja mama. Mama dbała o niego jeszcze po twoich narodzinach, wtedy gdy byłeś jeszcze dzieckiem. Później, gdy zostałeś już młodzieńcem, dorosłym człowiekiem, musisz zadbać o ten „lek” już sam i jego stan będzie zależał już tylko od twoich zabiegów.
Pewnie się już domyślasz, że mówię tu o twoim układzie immunologicznym, o twojej wrodzonej i ukształtowanej później odporności na choroby.
Ten system jest skuteczny prawie w stu procentach (prawie, bo czasem potrzebna jest ingerencja, np. chirurgiczna) pod warunkiem, że go sam nie osłabiasz. Tak naprawdę, jeśli o niego zadbasz, żaden lekarz, żaden inny lek nie jest ci potrzebny.
Ale jest jeden warunek – musisz być za niego odpowiedzialny i musisz mu sprzyjać. Musisz mu dostarczać tego czego potrzebuje, by trwał w „gotowości bojowej”.
Czego potrzebuje twój układ odpornościowy? O tym później.
Drugi „lek”
Ten drugi jest równie ważny, a właściwie inaczej, ten drugi jest częścią tego pierwszego. Stan twojego układu odpornościowego zależy w największej mierze od stanu tego drugiego „leku”. Jest nim sposób myślenia. Okazuje się, że największy wpływ na układ odpornościowy człowieka ma właśnie sposób myślenia.
Pesymizm, stresy, przygnębienie, zmartwienia, zazdrość, traumatyczne wspomnienia, lęki, strach i wywołane tym negatywne emocje, negatywne myślenie, sprzyjają osłabianiu układu odpornościowego.
I odwrotnie
optymizm, wiara, nadzieja, pozytywne emocje, przeżywanie wielu radosnych chwil, pozytywne nastawienie do życia, do ludzi, umiejętność radzenia sobie ze stresem powoduje, iż system immunologiczny jest wzmacniany.
Potwierdza to wielu lekarzy, naukowców, sam zresztą też to wiesz, że stan twojej psychiki oddziałuje na stan twojego zdrowia, sprawdziłeś to wielokrotnie.
Jednym z dowodów skuteczności tego „leku” jest efekt placebo. Jeśli wierzysz, że „coś” ci pomoże, to ci to pomoże. Wielu pacjentów wychodzących od lekarza zauważa, iż już czują się lepiej, a przecież nie zostały jeszcze użyte żadne leki.
Środkiem służącym wzmacnianiu działania tego pierwszego lub drugiego leku jest kilka działań i nastawienie, które umownie nazywamy zdrowym stylem życia.
Człowiek, mimo wielu wysiłków, do dzisiaj nie był w stanie „ wyprodukować” czegoś, co spełniałoby te wymogi, o których mówiłem powyżej.
- A czy taki środek jest w stanie wytworzyć sama przyroda?
- Czy istnieje lek, który – przynajmniej – mógłby uleczyć kilka różnych chorób?
Rośliny, tak jak i ludzie też posiadają swoje układy odpornościowe. Wiele roślin ma je tak silne, że człowiek korzystając z tych roślin, z poszczególnych ich części odnosi korzyści zdrowotne z ich stosowania. Składniki zawarte w ich owocach, liściach, korzeniach, nasionach mają ciekawe właściwości – otóż wzmacniają również układ odpornościowy ludzi i zwierząt odżywiających się nimi, lub korzystających z nich w celach leczniczych. Jest takich roślin wiele.
Szczególną wartość mają jednak te, które takich składników mają dużo i są to składniki o silnym lub bardzo silnym działaniu.
Obecność tych składników, ich ilość, jakość i siła oddziaływania, ale przede wszystkim współdziałanie (synergia) sprawiają, że mają one działanie wzmacniające naturalną odporność na choroby, albo też je leczą. Odnośnie tych właściwości roślin używa się terminu adaptogen.
Terminem tym określa się składniki roślinne, które dzięki wielu unikalnym właściwościom, a przede wszystkim współdziałaniu działają regulująco, harmonizująco, doprowadzając organizm do równowagi. Nie mają przy tym skutków ubocznych i to co jest ich największą zaletą – mają szeroki zakres korzyści.
Adaptogeny potrafią na przykład, obniżać i podwyższać ciśnienie. Czynią to jednak mądrze, inteligentnie, czyli podwyższają ciśnienie w niedociśnieniu a obniżają w nadciśnieniu. Mogą pobudzać, albo uspokajać.
Dla tych, którzy przyzwyczaili się do informacji o tym, że leki farmakologiczne mają działanie bardzo specyficzne, wąskie, na ściśle określoną dolegliwość, wydaje się to być niewiarygodne.
Adaptogen to tak jakby kilka, czy wiele leków w jednym, a każdy z nich uaktywnia się tylko w razie potrzeby. Stąd też często mówi się o „inteligencji” adaptogenów.
Adaptogeny działają wolniej niż leki farmakologiczne, ale są równie lub nawet bardziej skuteczne, szczególnie w przewlekłych stanach.
W działaniu adaptogenów brak tej „brutalności”, charakterystycznej dla wielu syntetyków, a objawiającej się bardzo często, i to sporą ilością skutków ubocznych.
Działają na cały organizm (działanie holistyczne) i to już na poziomie komórkowym, czyli docierają do przyczyny choroby (potrafią np. oczyszczać organizm z toksyn), a nie tak jak to czyni większość leków, które łagodzą lub likwidują skutki, (co w tym przypadku często prowadzi do reemisji choroby, lub osłabiania odporności na przyszłość, np. tak działają antybiotyki).
Adaptogeny można znaleźć w żeń-szeniu, aloesie, oraz najsilniejsze z nich, w noni (są nimi irydoidy tam zawarte).
Te właściwości jak i wiele innych sprawiają, iż adaptogeny stanowią wielką wartość dla zdrowia człowieka, szczególnie dla profilaktyki.
Podsumowanie
Jeśli chcesz zapobiec lub wyleczyć choroby (czyli znaleźć lek na wszystko):
- Wzmocnij odporność organizmu
- Zmień sposób myślenia
- Wspomóż swój organizm adaptogenami zawartymi w niektórych roślinach
W ten sposób skonstruowany lek na wszystko, czyli naturalna odporność organizmu wzmacnianego przez wiele specjalnie podejmowanych działań oraz siłę oddziaływania adaptogenów wywodzących się z niektórych roślin, jest wartością, której współczesny człowiek powinien poszukiwać najbardziej.
O tym jak powyższe cele zrealizować znajdziesz w felietonach i filmikach w różnych częściach bloga.
Piotr Kiewra
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Twoje komentarze są moderowane.